Rozpędź się tak, by depresja nie miała czasu Cię dopaść.

– Niemożliwe, bo i tak dopadnie! – tak sobie pewnie pomyślałaś. Zanim jednak odwrócisz się z niesmakiem i każesz mi iść do diabła, posłuchaj.
Wiem. Deprecha dopadnie i tak. Ma swoje sposoby. Ten bezwzględny potwór dorwie Cię w najmniej odpowiednim momencie: gdy rozpoczniesz nową pracę, gdy będziesz planowała ślub, gdy urodzisz długo wyczekiwane dziecko lub założysz upragnioną firmę. Dorwie Cię i każe stanąć w miejscu. Wiesz, dlaczego? Bo jesteś myślącym człowiekiem. A depresja dopada ludzi myślących. Takich, którzy mają wątpliwości, którzy analizują rzeczywistość, którzy mają bogate wnętrze. Pomyśl sobie jednak, co by było, gdybyś następnym razem była na jej przyjście przygotowana? Uzbrojona po zęby?  Jeśli jesteś ciekawa, jak to zrobić, to poświęć chwilę na przeczytanie tego, co piszę poniżej.

Sporo z nas funkcjonuje w dość podobny sposób – lepsze i gorsze chwile przeplatają się. Z biegiem lat możemy zacząć dostrzegać schematy i wraz z lepszym poznaniem siebie i zgłębianiem samoświadomości, wiemy mniej więcej, kiedy z większym prawdopodobieństwem spodziewać się „doła”. Kiedy już uda Ci się osiągnąć taką świadomość siebie, będziesz mogła przygotować się na kolejny moment, w którym będziesz czuła się gorzej. Najgłębiej cierpią z powodu depresji te osoby, których życie koncentruje się wokół jednego centralnego obszaru. Osoby, dla których np. istnieje tylko praca albo takie, które uzależnione są od miłości. A co by było, gdybyś miała trzy, cztery, czy nawet dziewięć takich obszarów, które by Cię pochłaniały i przynosiły satysfakcję? Wiesz, że możesz sobie je stworzyć? Wykorzystaj więc następny moment, gdy przyjdzie lżejszy czas, gdy depresja Cię opuści, a Ty poczujesz przypływ energii. Zachęcam Cię, abyś zrobiła wtedy to, co ja. Postanów sobie, że wyciśniesz z tej dobrej passy 200, ba, nawet 1000%. Postanów sobie, że zrealizujesz swoje plany, że zrobisz wszystko, czego się bałaś tkwiąc zbyt długo w czarnej dziurze depresji. Obiecaj sobie, że nie będziesz marnowała czasu.  Działaj spokojnie, lecz stanowczo i z pasją. Myśl i bądź przytomna, lecz konsekwentnie podążaj w stronę swoich marzeń. Stwórz wizję wymarzonej siebie i włóż mnóstwo pracy we wprowadzenie jej w życie. W chwili bez depresji, ciężko pracuj. Nie oczekuj, że coś się zrobi samo albo ktoś to zrobi za Ciebie. To Ty musisz zadziałać i to odważnie. Zadbaj przy tym o to, by dać sobie czas i wewnętrzne pozwolenie na odpoczynek, sen, dobre odżywianie, czy nawet chwile (niezbyt długie) bezczelnego lenistwa. Jednak cały czas intensywnie pracuj, by mieć pewność, że włożyłaś maksimum wysiłku w to, aby spełnić swoje marzenia. Rozpędź się i jedź w tym tempie do przodu. Zawsze do przodu. Nie oglądaj się za siebie, nie rozpamiętuj. Stałaś przed dylematem? Dokonałaś wyboru? Nigdy nie wolno Ci myśleć o tym, co by było, gdybyś wybrała inaczej. Tego typu myślenie to największy truciciel Twojego umysłu. Wybrałaś? Ok. Bez względu na to, jakie były konsekwencje, to był odpowiedni wybór. Jeśli konsekwencje były negatywne, skoryguj swój sposób myślenia i dokonaj ponownego wyboru. Myśl o tym, co zrobisz następnym razem zamiast rozpaczać nad tym, co zrobiłaś źle. Wyciągnij wnioski i idź dalej.  Codziennie wyznaczaj sobie cele. Jedź do przodu i poczuj wiatr we włosach. Piękne uczucie.

Zgadnij: Co się dalej stanie? Jeśli rzeczywiście dużo i intensywnie pracowałaś nad wypełnieniem swojego życia po brzegi, to w momencie gdy przyjdzie kryzys będzie Ci go łatwiej znieść. Więcej rzeczy będzie Cię trzymało przy życiu. Jeśli zawiedzie praca czy kolejna nieudana miłość, będziesz miała inne obszary, z których będziesz mogła czerpać energię. Gdy zasiejesz ziarno w tym lepszym okresie (np. poznasz nowych, obiecujących ludzi, odbędziesz ważne rozmowy biznesowe, rozpoczniesz ciekawe projekty etc.), to gdy dopadnie Cię „dół”, a pojawią się owoce Twojej pracy, to wtedy będzie Ci dużo łatwiej.  Musisz tylko się odważyć i działać! Nie myśl, że jesteś „jakaś” – za stara, za młoda, zbyt niedoświadczona etc. Próbuj, działaj, ucz się na błędach, a przede wszystkim żyj!!! Bo nie ma nic gorszego niż chowanie się przed światem, pełne lęku zamknięcie w zaklętym kręgu depresji. Kto to przeżył, ten wie, że jest to piekło na ziemi. Nie życzymy tego najgorszemu wrogowi. Dlatego żyj, próbuj, nigdy się nie poddawaj. Nawet, gdy wciąga Cię bagno, zawsze trzymaj głowę na powierzchni. Jedź do przodu. Powodzenia!

zyj-probuj-nigdy-sie-nie-poddawaj-nawet-gdy-wciaga-cie-bagno-zawsze-trzymaj-glowe-na-powierzchni-jedz-do-przodu-p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *