Pożegnaj napięcia i ciesz się życiem w całej okazałości.

Im dłużej żyję na tym świecie, tym częściej myślę, że napięcia, których doświadczamy są przyczyną większości problemów ze zdrowiem. Wywołują bóle głowy, problemy jelitowe, bóle stawów, mięśni, kłopoty w sferze seksualnej. Im uważniej wsłuchasz się w swoje ciało, tym mocniej zdasz sobie sprawę z tego, ile napięć jest w tobie. Jestem zdania, że każde silne napięcie, które w nas powstało, jest wynikiem silnego stresu, jakiego doświadczyliśmy w przeszłości. Im bardziej ktoś jest spięty w trakcie wykonywania codziennych czynności, tym głębsze i mocniejsze traumy przeżył w przeszłości.  Wszystkie uderzenia, bolesne słowa, emocjonalny szantaż, jakiego doświadczyliśmy,  bezradność płynąca z poczucia krzywdy, winy lub innych emocji, czyli wszelkie przejawy przemocy, jakich doznaliśmy i emocje, które musiałyśmy/musieliśmy stłumić – to wszystko „odłożyło się” w postaci napięcia. Człowiek, który tego doświadczył jest tak napięty, jakby stale trwał w gotowości bojowej. Gotowości do walki lub ucieczki. Osoby z depresją, chorobą dwubiegunową, zaburzeniami osobowości, PTSD (Zespół Stresu Pourazowego), chorzy na schizofrenię oraz Dorosłe Dzieci Alkoholików  – to właśnie Wy, kochani, jesteście szczególnie napięci. Wasze ciało mówi do Was: „Tak wiele przeżyłeś/aż, a ja wraz z Tobą i te przeżycia zostawiły trwały ślad”.

W niektórych sytuacjach, gdy wymagana jest od Ciebie szybkość i/lub siła, takie trwanie w gotowości do walki lub ucieczki przydaje się.  Kiedy trzeba zareagować na gwałtowne, niespodziewane zdarzenie. Zdecydowanie dobrze jest być uprzednio zmobilizowanym. Jednak na co dzień takie napięcie kosztuje nas bardzo dużo energii, wypala nas i zabiera spokój. Jest niewłaściwie wykształconym mechanizmem obronnym, który sprawia, że nie potrafimy odpoczywać.  Reagujemy nadgorliwie, nadmiernie – na wszystko. Nie mamy filtra. Wszystko zbudza w nas przerażenie i lęk. A taki filtr jest ważny dla samoregulacji. Podczas jazdy samochodem, w pracy, w kontaktach z ludźmi. Jeśli doświadczasz dużego napięcia i nie potrafisz sobie z nim poradzić, usiądź wygodnie. Przedstawię Ci moją subiektywną listę sposobów na pozbycie się napięć. Ja nazywam te napięcia supłami lub węzłami i wierzę, że każdy może znaleźć odpowiednią metodę na ich rozplątanie. Wystarczy przez chwilę skupić się na sobie. Jeśli nie znalazłaś/eś jeszcze swojego sposobu na pożegnanie napięć, przetestuj poniższe metody. Po kolei lub losowo. Głęboko wierzę, że coś u Ciebie zadziała.  Lista została stworzona spontanicznie, więc nie jest do końca uporządkowana.

rob-to-co-sprawia-ci-przyjemnosc-delektuj-sie-tym-i-pozegnaj-napiecia

  1. Aby się rozluźnić, przede wszystkim musisz sobie na to pozwolić. Daj sobie zgodę na odpuszczenie i wprowadzenie w życie odrobiny luzu.
  2. Oddychaj swobodnie. Nie myśl o tym, czy oddychasz dobrze, czy źle. Po prostu znajdź swój rytm.
  3. Jeśli chorujesz na chorobę psychiczną, nie obawiaj się wspomagać farmakoterapią i psychoterapią. To są kroki KONIECZNE do odzyskania równowagi. Bez tego nie pójdziesz dalej i nie usuniesz napięć.
  4. Jeśli chorujesz na jakąś chorobę fizyczną, w pierwszej kolejności zadbaj o powrót do formy.
  5. Jeśli masz się do kogo przytulić, rób to jak najczęściej. Przytulanie wyzwala w nas hormony, które pomagają się zrelaksować. Jeśli masz partnera/partnerkę, żonę/męża – jak najwięcej czasu poświęcajcie na intymność – nie mówię tu tylko o seksie, ale także o dotyku po prostu – pocałunkach, głaskaniu, byciu blisko siebie. Wzmocni to Waszą więź, a przy okazji pomoże pozbyć się napięć.
  6. Jeśli masz zwierzaka domowego (kota lub psa), jak najczęściej przytulaj go i głaszcz. Zwierzęta mają uzdrawiającą moc.
  7. Spraw sobie najmilszy w dotyku koc jaki uda Ci się znaleźć. Owijaj się nim po czubek głowy.
  8. Śpij, ile możesz. Ucinaj sobie drzemki w ciągu dnia, jeśli masz taką możliwość.
  9. Jeśli nie możesz spać, medytuj. Medytacja to uniwersalny lek na wszystko. Bądź tu i teraz, nawet przez 3 minuty dziennie.
  10. Słuchaj odprężającej muzyki. Na Youtube jest jej mnóstwo. Wystarczy wpisać hasło „meditation music”, „relaxing music” itp.
  11. Wejdź do wanny lub weź długi, ciepły prysznic.
  12. Napij się herbaty lub ciepłego naparu z ziół. U mnie działa herbata laktacyjna (jestem mamą karmiącą).
  13. Bewzględnie rezygnuj z używek. Broń Cię Boże/losie/mocy przed sięganiem po alkohol! Nie pal papierosów. O mocniejszych używkach już nawet nie wspomnę. Spróbuj zrezygnować z kawy lub w miarę możliwości ogranicz jej spożycie (ja się staram pić jedną dziennie, choć uwielbiam kawę!).
  14. Nie graj w gry komputerowe i ogranicz korzystanie z mediów społecznościowych. Nie przeglądaj bezmyślnie Internetu – to też szkodliwy nałóg!
  15. Jedz gorzką czekoladę i inne produkty bogate w magnez.
  16. Zmień nawyki żywieniowe i „ładuj” w siebie samo dobro. Po pewnym czasie poczujesz wielką różnicę.
  17. Zbadaj poziom witaminy D w organizmie i koniecznie suplementuj tę witaminę! Minimalna dawka dla dorosłej osoby to 1000 jednostek dziennie.
  18. Odetnij się od negatywnych treści płynących z otoczenia. Nie szukaj ich źródła. Ogranicz telewizję i Internet.
  19. Otocz się ulubionymi barwami. Nie musisz zatrudniać do tego profesjonalnego dekoratora wnętrz. Wystarczy kilka niedrogich zakupów, ładnych detali, które zmienią Twoje otoczenie na przyjaźniejsze.
  20. Napraw wszystko, co zalega zepsute. Jeśli nie da się naprawić – wyrzuć i zapomnij. Dosłownie i w przenośni.
  21. Tańcz i śpiewaj. Zawsze i wszędzie, kiedy tylko Ci się chce.
  22. Zapisz się na zajęcia sportowe i/lub trenuj na własną rękę. Ruch pomaga zrzucić napięcie. Wybierz taką formę ruchu, jaka Ci najbardziej odpowiada. Może to być bieganie, taniec, joga, cross fit, pływanie, czy tai-chi. Ważne, żeby Tobie pasowało.
  23. Spaceruj, nawet przy brzydkiej pogodzie. Przy okazji zahartujesz się.
  24. Bez reszty oddaj się swojemu hobby. Czy jest to szycie, czy lepienie z plasteliny czy gotowanie, czy jeszcze coś innego. Po prostu rób to i niech Cię wchłonie bez reszty.
  25. Uśmiechaj się i rozmawiaj z ludźmi, którzy poprawiają Ci nastrój.
  26. Czytaj książki i oglądaj filmy – takie, które coś dobrego wniosą w Twoje życie.
  27. Jeśli masz dzieci – zaangażuj się po uszy w zabawę z nimi. Nie licz czasu, nie myśl o obowiązkach. Wiem, że to trudne i że taka zabawa nie może trwać bardzo długo, ale warto.
  28. Narysuj coś, nawet jeśli nie umiesz. Albo pokoloruj kolorowankę. A możę po prostu: stwórz coś z niczego. Zaangażuj się w proces tworzenia.
  29. Jeśli grasz na instrumentach, graj jak najwięcej. Pomoże Ci to złapać dystans do własnych myśli.
  30. Idź na profesjonalny masaż lub poproś kogoś bliskiego o rozmasowanie napięć.
  31. W sezonie jesienno – zimowym polecam naświetlanie lampami np. IR. Pomagają uporać się ze stanem zapalnym jeśli masz np. skłonność do zapalenia zatok, rozgrzewają, zwalczają ból, rozluźniają napięcia w obrębie twarzy, a także świetnie działają na cerę. Jest to dobra inwestycja.
  32. Jeśli masz możliwość, to weź rower lub samochód i zrób sobie samotną wycieczkę. Albo wsiądź w samolot. Pojedź tam, gdzie jeszcze nigdy Cię nie było. A może jest takie miejsce, w które zawsze chciałaś/chciałeś pojechać?
  33. Ogranicz liczbę posiadanych rzeczy. Uczciwie zadaj sobie pytanie: „Czy jest mi to na pewno potrzebne?”. Rzeczy nadmiarowe oddaj potrzebującym.
  34. Zajmuj swój umysł czymś pożytecznym. Zaangażuj się w działalność na rzecz innych. Załóż fundację lub stowarzyszenie albo po prostu zgłoś się na wolontariat. Ciesz się dobrem, które możesz dać innym.
  35. Zaakceptuj to, że jesteś napięta/-y. Nie rób sobie z tego powodu wyrzutów. Zrób wszystko, co w swojej mocy, aby sobie pomóc, lecz nie zadręczaj się, że ciągle czujesz się spięta/-y.  Widocznie tak ma być i potrzebujesz czasu. Zaakceptuj siebie w takim kształcie. Zrozum, że każdy człowiek trwa w nieustannym procesie zmiany.  Daj sobie czas i wrzuć na luz.
  36. Praktykuj wdzięczność. Dziękuj Bogu/losowi/sobie/komuś lub czemuś, w co wierzysz za to, co masz. Codziennie zapisuj sobie dobre wydarzenia, które miały miejsce.
  37. Ubieraj się tak, jak chcesz, a nie tak jak powinnaś/powinieneś. Zakładaj materiały, kroje i kolory takie jak lubisz najbardziej. Jeśli nie lubisz butów na obcasie, nie noś ich. Jeśli nie lubisz spódnic, a musisz ubierać się elegancko, zainwestuj w eleganckie spodnie.
  38. Pamiętaj, że nic nie musisz. Ważne jest to, czego chcesz.
  39. Walcz o swoje i broń się, gdy ktoś przekracza Twoje granice i/lub nie szanuje Twojej woli. Wiele napięć bierze się ze stłumionej chęci przeciwstawienia się przemocy.
  40. Nie wymagaj zbyt wiele od siebie i od innych. Żyj teraźniejszością. Nie skupiaj się na lękach. Traktuj wszystko mniej serio. Będzie Ci lżej.
  41. Wyraź emocje. Śmiej się, wściekaj i płacz. Nie tłum w sobie uczuć. Niech z Ciebie wypłyną i zrobią miejsce na nowe przeżycia.

To na razie tyle ode mnie. Jeśli potrzebujesz mojej porady w zakresie rozplątywania węzłów napięcia, napisz do mnie: kontakt@wezsiezasiebie.com.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *